Marian Borychowski

Marian Borychowski był jednym z tych wielu, dzisiaj nieznanych, zapomnianych, bez których Ci którzy nie złożyli broni i walczyli po II wojnie światowej z komunistami, nie byliby w stanie wytrwać ''w polu'' bez ich pomocy.

Mieszkaniec Borychowa, gospodarz w obejściu którego rozegrała się, 30 IX 1950 r., tragedia patrolu "Arkadka" z oddziału ,,Huzara'' , wydanego przez zdrajcę - agenta "Małachowskiego" - "Michała" (Czesław Białowąs). Pomimo, że miał liczną rodzinę (żonę i czworo dzieci) nie zawahał się, gdy przyszła potrzeba współdziałania z niepodległościowym podziemiem. Przez lata udzielał pomocy partyzantom spod znaku "Huzara" i "Brzaska".

Tragiczny był los rodziny Borychowskich, u której partyzanci znaleźli schronienie. Marian Borychowski wraz z żoną zostali aresztowani zaraz po walce. W nocy 30 IX/1 X ubecy zatrzymali także trójkę ich nieletnich dzieci. Małżonkowie Borychowscy zostali poddani okrutnemu śledztwu zaraz po przewiezieniu do PUBP w Sokołowie Podlaskim.
Oboje bardzo godnie zachowywali się w śledztwie. Ich zeznania nie dały ubekom żadnego punktu zaczepienia wiodącego do ukrywających się innych partyzantów 6 Brygady. Marian Borychowski za pomoc udzieloną ściganym ludziom zapłacił najwyższą cenę. Przewieziony na dalsze śledztwo do Warszawy, na zawsze zniknął za murami mokotowskiego więzienia przy ul. Rakowieckiej, w którym zmarł 14 stycznia 1951 r. Nie miał nawet procesu, zmarł zapewne zamęczony w wyniku "warunków śledztwa". Jego ciało zakopano w nieznanym miejscu, prawdopodobnie w dole z wapnem na Powązkach (na tzw. "Łączce"). Jego żona Czesława Borychowska z d. Wojewódzka została skazana przez Wojskowy Sąd Rejonowy w Warszawie na 10 lat więzienia (zanim nadszedł "październik 1956 r." - przyszło jej spędzić w komunistycznym więzieniu, z dala od dzieci, cztery lata). Całe jej mienie zabrał Skarb Państwa. Nawet córka Janina po długotrwałym uwięzieniu i śledztwie skazana została na półtora roku więzienia (wykonanie wyroku zawieszono). Przez pół wieku rządów komunistycznych owa dzielna i wspaniała rodzina miała przypiętą oficjalną etykietę "bandytów" i "pomocników bandytów". Czesława Borychowska nie doczekała niepodległości, zmarła 21 października 1984 r. Dopiero po upadku władzy komunistów w Polsce, sąd III Rzeczypospolitej postanowieniem z dnia 21 kwietnia 1993 r. stwierdził "nieważność wyroku Wojskowego Sądu Rejonowego w Warszawie z dn. 19 lutego 1951 r. oddając wreszcie sprawiedliwość rodzinie Borychowskich.

(Marian Borychowski (zdjęcie z 1950 r.) , Czesława Borychowska (zdjęcie z lat 60-tych) )

W bitwie w Borychowie polegli : Józef Oksiuta ,,Pomidor'', Akadiusz Czapski ,,Arkadek'', ,,Tajfun'', ,,Murat'', Eugeniusz Welfel ,,Orzełek'' , Władysław Strzałkowski ,,Władek'' , ,,Kometa'' .

(Opracowano na podstawie ,,W rocznicę walki w Borychowie 30-IX-1950'' , Fundacja Pamiętamy, Kazimierz Krajewski, Tomasz Łabuszewski)


SNY STRACONE, SNY ODZYSKANE

Dokumentalny film "Sny stracone, sny odzyskane" odsłania dramat polskich rodzin poddawanych surowym represjom, jakie stosowały władze wobec ludności cywilnej w odwecie za pomoc niesioną partyzantce niepodległościowej po 1944 r. Zakończenie walk z niemieckim okupantem dla ogromnej rzeszy Polaków wcale nie oznaczało końca wojny. Po niemieckiej okupacji nastała równie brutalna okupacja sowiecka. Narastający terror spowodował, że w kraju zaczęły się odradzać struktury polskiego podziemia, a las stał się jedynym schronieniem dla "żołnierzy wyklętych". Po wojnie trwał zbrojny opór Polski podziemnej. Oddziały 6 Brygady Wileńskiej AK, choć stale ubywało jej partyzantów, najdłużej działały na Podlasiu, do jesieni 1952 r. Nie byłoby to jednak możliwe bez poparcia miejscowej ludności. Wielu mieszkańców Podlasia zapłaciło za to najwyższą cenę, a ich rodziny były szykanowane i cierpiały w milczeniu wiele lat. Zrealizowany przez Arkadiusza Gołębiewskiego dokument przedstawia tragiczne losy represjonowanej rodziny Borychowskich ze wsi Borychów w gminie Repki.

Marian Borychowski, partyzant ZWZ - AK, udzielał schronienia swoim towarzyszom walczącym z komunistami. Aresztowany, poddawany okrutnym torturom, ostatecznie został zamęczony przez UB w lutym 1951r. w osławionym warszawskim więzieniu przy Rakowieckiej. Jego ciała do tej pory nie odnaleziono. W 2007 r. został pośmiertnie odznaczony Krzyżem Komandorskim Odrodzenia Polski. Żona, Czesława Borychowska, dostała wtedy karę 10 lat więzienia. Na mocy amnestii zwolniono ją po 4 latach. Do ostatnich swoich dni była prześladowana przez władze. Zmarła w 1984 r. , nie doczekawszy oczyszczenia z zarzutów.

Przed kamerą występują sędziwe już dzisiaj dzieci Borychowskich, którym nie dane było zaznać szczęśliwego dzieciństwa i młodości w wolnej ojczyźnie. W 1950 r. cała rodzina została aresztowana przez funkcjonariuszy UB. Najpierw zabrali do Sokołowa rodziców, w nocy przyjechali po dzieci. Najstarsza z rodzeństwa, Janina Tobiszewska z d. Borychowska, po kilkumiesięcznym areszcie i brutalnym śledztwie została skazana na półtora roku. Była prześladowana do lat 80. Jej siostra, Stanisława Gierczyk, w chwili zatrzymania przez UB miała 12 lat. Po trzech tygodniach aresztu trafiła do domu dziecka. Trzy tygodnie przesiedział w areszcie również 10 - letni wówczas Stanisław Borychowski. On także dorastał w domu dziecka, podobnie jak najmłodsza z rodzeństwa, Teresa Zawadzka, którą ubecy zatrzymali w wieku zaledwie 7 lat. Cała czwórka ze łzami w oczach wspomina tamten okrutny czas, aresztowania i kolejne lata pełne cierpień i upokorzeń. Żyli w milczeniu i zapomnieniu, z pokorą znosili swój los, o tamtych tragicznych i bolesnych sprawach bali się mówić nawet własnym dzieciom. Dokument był prezentowany na festiwalu w Niepokalanowie w 2009 r. , a także podczas obchodów 60. rocznicy śmierci kpt. Władysława Łukasiuka ps. Młot, 17 września 2009 r. w Siedlcach. Uroczystości zaszczyciły swą obecnością bohaterki "Snów straconych, snów odzyskanych", córki Mariana Borychowskiego, Janina i Teresa. Ku czci poległych 30 września 1950 r. partyzantów VI Brygady Wileńskiej AK w 2001 r. został odsłonięty w Borychowie pomnik, na którym wymienione jest również nazwisko zmarłego męczeńską śmiercią Mariana Borychowskiego.

(Źródło: www.filmpolski.pl)

Powrót do strony głównej