,,A więc wojna!''...

"Z dniem dzisiejszym wszystkie spory wchodzą na plan pierwszy! A szczególnie emocje!" Tako rzecze Andrzej Wajda. Zdobywca Oskara za całokształt. W tym całokształcie mieliśmy także film o tym, jak polski ułan we wrześniu 1939 r. tnie szablą niemiecką lufę czołgową. Tzn. usiłuje ją przeciąć. Przypomnijmy tegorocznym maturzystom, że dzieło to, które musiało niechybnie zapaść w pamięć oskarowemu żiri, nosiło nazwę "Lotna". Spadkobiercami tej głupiej bohaterszczyzny, którą w filmie naszego mistrza reprezentuje ów ułan z szabelką, są oczywiście ci, którzy popierają Kaczyńskiego. Nieodpowiedzialne dzieci gotowe podpalić Europę, żeby pokazać Ruskim. Dlatego mistrz popiera namiestnika. By żyło się lepiej. By w Polsce w końcu zapanował spokój. Najlepiej cmentarny.

A zatem Bronisław Komorowski uformował swój komitet poparcia. Prawdziwa dywizja, prawie że kościuszkowska. Ciekawe czy formowana w Sielcach nad Oką czy w naszych rodzimych Siedlcach. (A może w Natolinie lub Puławach?) Kto wie, może po latach dowiemy się, że jej skład, podobnie jak Targowica i manifest lipcowy, przygotowany został w Moskwie podczas obchodów dnia Pabiedy?

- Więc dowodzi gienierał Jaruzelski!? - zapytał się prezydent M.

- Tak jest towarzyszu prezydencie, Jaruzelski! - odparł po wojskowemu marszałek K.

- Haraszo! A odcinek kulturalny kto zapewnia? Kto będzie te teatrzyki robił, wiecie, śpiewy i takie tam? - dopytuje się prezydent M.

- No, na czele oczywiście mistrz Andrzej Wajda, ten od "Katynia".

- Da, da?

- Poza tym np. Kora Jackowska, liderka takiego znanego kiedyś zespołu rokowego. Powiedziała, że da mi wszystko. - zarumienił się marszałek K.

- Da, da?

- Jest i Szczepkowska, ta co upadek komunizmu ogłaszała w 1989 r. Będzie miała okazję się zrehabilitować i powiedzieć do kamery coś mądrzejszego - ciągnął marszałek K.

- Da, da?

- Jest i Marek Majewski, więc będą śmieszne wierszyki o głupim Kaczyńskim, że to frustrat i psychiczny .

- Ha ha ha ha ha!!!!! - zaśmiał się rubasznie prezydent M. - To śmieszne jest! Ha ha ha ha!!!

- Ale Towarzyszu prezydencie, mam też prawdziwy hit!

- Dawajcie Komorowski! - zaciekawił się prezydent.

- Po naszej stronie sam Piotr Adamczyk! Jan Paweł II i Chopin jednocześnie!!!

- Genialne Komorowski! Genialne! Wiedziałem, że na Was można liczyć. To nie to, co ten fircyk od Angeli, ten Tusk. Wy to prawdziwy mołodiec! Następnym razem to ja dam wam medal. Order Lenina od razu dostaniecie. Albo nie! Bohatera Związku Sowieckiego! O tak, będziecie w stołówce obsługiwani poza kolejnością.

Marszałkowi K. łza wzruszenia spełzła po policzku.

Kto wie, może kiedyś IPN, lub coś co z niego pozostanie, udostępni nam stenogram podobnej rozmowy na szczycie.

Zaciekawiła mnie lista poparcia dla marszałka, którą zamieściło radio zwane dla niepoznaki "informacyjnym". To że są na niej znani krajowi aktorzy i reżyserzy nie dziwi. Ale Irena Anders (też notabene aktorka)? Czyżby służby PRL zainicjowały nie tylko ślub Jasienicy z podstawioną agentką, ale też.? Chyba popełniłem myślozbrodnię!

Ale od powyższej kwestii bardziej interesuje mnie co innego. Rozumiem, że zacnemu gronu z dywizji kościuszkowskiej, które stanęło murem za Komorowskim nie chce się "babrać" w przeszłości marszałka. Że ani kwestia popierania przez niego WSI, ani udział w prowokacji wymierzonej w dziennikarza Wojciecha Sumlińskiego, która mogła skończyć się jego samobójstwem, ani utrącenie Romualda Szeremietiewa z funkcji ministerialnej przy pomocy WSI właśnie, nie interesują honorowych dawców poparcia. Wszak trzeba by zadać sobie trochę trudu, poszperać, poczytać, wejść na znienawidzony od kilku dni Salon24 i odnaleźć teksty np. Aleksandra Ściosa. No, lektura tych tekstów też mogłaby zmęczyć co poniektórych popieraczy, bo to artykuły zbyt długie, bez obrazków i jeszcze momentami z trudną nomenklaturą pojęciową. Buzia zmęczyłaby się od ciągłego ruszania przy czytaniu. Lepiej pośmiać się z wierszyków Marka Majewskiego o frustracie Kaczyńskim. To o wiele ciekawsze i zabawniejsze. Rozumiem, nie chce się czytać, a zatem drążyć trudnego tematu w celu poznania prawdy o naszym kandydacie.

Ale czy zacnemu gronu nie przeszkadza poparcie dla Komorowskiego wyrażone przez Towarzysza Generała? Tego samego, którego bojkotowali po 13 grudnia pamiętnego roku. Tego samego, który uczestniczył w strzelaniu do Polaków w grudniu 70 r., o których to wydarzeniach pan Wajda także wspominał w innym swoim filmie. Tu nie potrzeba żadnych elaboratów, długich tekstów obarczonych jeszcze większymi przypisami. Wystarczy sięgnąć do własnej pamięci. Pod warunkiem, że się jej wcześniej nie wykastrowało.

Łukasz Kołak

Powiernictwo Polskie


Powrót do strony głównej