Antysowiecki opór zbrojny na Litwie w latach 1944 - 1953

 

 

Już w 1945 roku w lasach mogło znajdować się ok. 30 tys. bojowników o wolność. Większość żołnierzy podziemnej armii, byli to młodzi ludzie w wieku 18 - 30 lat. Ze zdjęć spoglądają na nas ładne, ciekawe, niekiedy dziecięce oczy: do walki stawała niejedna klasa gimnazjalistów. Młodsi chcieli, żeby również i oni, jak ich starsi bracia, byli przyjęci w szeregi partyzantów. Nierzadko w szeregach partyzantów walczyło 3 - 4, a czasami nawet 5 czy 6 członków jednej rodziny.

Wśród ludzi ukrywających się w lasach, większość stanowili rolnicy, zdecydowanie mniej było wiejskich i miejskich inteligentów, urzędników. Tylko niewielu bojowników o wolność była profesjonalnymi wojskowymi, wśród nich, większość stanowili młodsi oficerowie.

Zgromadzeni w lasach mężczyźni od razu zaczęli się organizować: tworzyli oddziały partyzanckie, te łączyli w większe jednostki - plutony, bataliony, okręgi. Większymi formacjami partyzanckimi dowodzili byli żołnierze Armii Litewskiej, nauczyciele, studenci oraz gimnazjaliści. Tymczasem mniejszymi jednostkami bojowymi dowodzili rolnicy oraz przedstawiciele innych zawodów , którzy odbyli jedynie zasadniczą służbę wojskową lub w ogóle nie posiadali żadnego przygotownia wojskowego. W latach 1946 - 1948 okręgi połączono w trzy obwody: Litwy Południowej (Niemeńskiej), Wschodniej (Górskiej, Mendoga) i Zachodniej (Morskiej). Tak pomału formowała się wojskowo-terytorialna struktura ruchu oporu, którą partyzanci próbowali utrzymać za wszelką cenę.

Każdą większą formacją wojskową (batalionem, okręgiem, obwodem) dowodził sztab w skład którego wchodził: dowódca konkretnej formacji, dowódca sztabu oraz szefowie wydziałów (ćwiczebnego, organizacyjnego, mobilizacyjnego, zwiadowczego, informacyjnego itp.). Swoją działalność partyzanci regulowali odpowiednimi statutami, instrukcjami, zasadami. Nosili mundury. Wprowadzono znaki rozpoznawcze i odznaki. Od bojowników bezwarunkowo wymagano przestrzegania dyscypliny wojskowej i ustalonych norm postępowania. Różnymi sposobami starano się zapobiec bałaganowi i samowoli.

Wstępując w szeregi partyzantów przyszli bojownicy składali przysięgę, której złamanie groziło sądem braterskim lub polowym. W niektórych okręgach partyzanci byli szkoleni na kursach przysposobienia wojskowego, a tym, którzy zdali egzamin, były przyznawane lub podnoszone stopnie wojskowe.

Przywódcy zarówno oddziałów partyzanckich, jak i działających w miastach organizacji podziemnych zrozumieli, że konieczne jest wspólne podziemne dowództwo, które może opracowa ć polityczną strategię walki, reprezentować podziemię czy szukać wsparcia za granicą. Jednakże pierwsze próby nie były pomyślne - agencji MGB udało się wprowadzić do tworzących się organizacji partyzanckich swojego agenta, schwytać niemało przywódców podziemia (zbrojnego, jak i nieuzbrojonego), jednak w czerwcu 1946 roku przyjęto ważne politycznie dokumenty dotyczące ruchu oporu - akt utworzenia Generalnego Ruchu na Rzecz Demokratycznego Oporu oraz deklarację zarządzającego organu politycznego - Głównego Komitetu Odbudowy Litwy. Te dokumenty definiowały cele ruchu oporu, określały jego strategię i taktykę.

Paradoksalnie, wspólne dowództwo wojskowego podziemia udało się utworzyć dopiero po 5 latach walki, kiedy siła oporu zaczęła już słabnąć. W dniach 2 - 22 lutego 1949 roku na zjeździe wszystkich dowódców litewskich partyzantów, ogłoszono utworzenie jednomyślnej organizacji ruchu oporu - Litewskiego Związku Walki Wyzwoleńczej. 16 lutego 1949 roku rada Litewskiego Związku Walki Wyzwoleńczej zatwierdziła polityczną deklarację, głoszącą, że najwyższą prawomocną władzą na Litwie jest dowództwo partyzantów, a celem ich walki jest odtworzenie niepodległej, demokratycznej Republiki Litewskiej.

Po utworzeniu Litewskiego Związku Walki Wyzwoleńczej, sporządzono wspólne dla całego Związku dokumenty regulujące działalność partyzantów: Statut, Regulamin, Kodeks Karny. Ustalono wspólne odznaczenia. Zatwierdzono jednakową dla wszystkich kartę pełnionych obowiązków Bojownika za Wolność Ojczyzny, w której zapisywany był przebieg służby partyzanckiej: przynależność do konkretnej jednostki, odniesione rany, udział w walkach i inne.To miało wprowadzać dyscyplinę, zwiększyć poczucie odpowiedzialności nie tylko wśród towarzyszy broni, ale i wśród przyszłych pokoleń.

Pod względem rozmiaru, sposobów tworzenia jej wspólnego dowództwa i znaczących różnic w centralizacji kształtującej się partyzantki wojskowej, są wyróżniane trzy etapy wojny partyzanckiej.

lipiec 1944 - maj 1946

Pierwszy etap (lipiec 1944 - maj 1946) - to lata najbardziej intensywnych walk i największych bitew z okupacyjną armią, w których poległo najwięcej ofiar. Były to zarazem lata, kiedy nie brakowało śmiałej wiary w zwycięstwo, a nawet romantyzmu... Partyzanci gromadzili się w lasach po stu, a nawet i więcej. Stawiali dobrze umocnione obozy. Często na noc zatrzymywali się w bardziej ustronnych wsiach. Atakowali mniejsze miasteczka, w których niszczyli instytucje władz okupacyjnych. Rozbrajali lokalne szwadrony niszczycieli. Wypuszczali aresztowanych. Niszczyli dokumenty dotyczące mobilizacji czy pisma o zobowiązaniach obywatelskich.. Jednak bolesne straty (w latach 1944 - 1945 zginęło około 10 tys. bojowników) zmusiły partyzantów do zmiany taktyki walki.

Druga okupacja

Druga sowiecka okupacja Litwy zaskoczyła litewskie organizacje ruchu oporu, które nie były na nią przygotowane. Jedni przywódcy antynazistowskiego ruchu oporu byli pojmani przez Gestapo, inni, w obawie przed sowieckim terrorem lub nie widząc sensu w stawianiu oporu, uciekli na Zachód. Tylko dowództwo Litewskiej Armii Wyzwoleńczej zachęcało swoich członków do pozostania w kraju i do podjęcia konkretnych działań w celu zorganizowania oporu. Dzięki tej inicjatywie i pod ich banderą w wielu miejscach na Litwie zorganizowano zbrojne formacje partyzanckie. Jednak jednego, wspólnego, podziemnego centrum dowodzenia w kraju nie było, dlatego w początkowym etapie antysowiecki ruch oporu działał raczej spontanicznie

Już latem 1944 roku litewscy mężczyźni - uzbrojeni i nieuzbrojeni - ruszyli do lasów. Część z nich od samego początku by ła zdecydowana i gotowa do walki, inni po prostu ukrywali się przed wznowionymi represjami i przymusową mobilizaciją do Armii Sowieckiej. Jednak po krótkim czasie i oni musieli zdecydować czy chwytają za broń i stają w szeregach bojowników o wolność czy rezygnują. Do stawiania oporu motywował nie tylko wpojony przez rodziców patriotyzm i zasady moralne, ale i wiara w to, że wojna tak się nie skończy, że demokratyczne państwa Zachodu nie pozostawią Litwy oraz innych okupowanych krajów na łasce Sowietów. Większość partyzantów bezwarunkowo wierzyła w podpisaną 14 sierpnia 1941 roku roku przez Winstona Churchilla i Franklina D. Roosevelta Kartę Atlantycką , w której było określone prawo każdego narodu do odtworzenia, odebranej w trakcie wojny przez agresorów, niepodległości.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Dziękujemy Ambasadzie Litwy i Panu Jurgis Giedrys Attache ds. Kultury Ambasady Litwy w Warszawie za nadesłane materiały dotyczące wystawy i antysowieckiego oporu zbrojnego na Litwie 1944 - 1953 r.

maj 1946 - listopad 1948

Zorganizowany, partyzancki ruch oporu trwał prawie dekadę. Oddzielne grupki partyzantów i pojedynczy partyzanci walczyli jeszcze przez kilka lat. W tej wojnie zginęło ponad 20 tys.bojowników o wolność. Średni czas służby partyzanckiej to 2,5 roku. Ogółem w wojnie partyzanckiej wzięło udział ok. 50 tys. ludzi, nie licząc: łączników, sprzymierzeńców, wszystkich tych, których władza sowiecka uważała za potencjalnych wrogów, których zesłała, aresztowała, uwięziła.

Wojna partyzancka została przegrana, jednak ofiarność bojowników o wolność nie była bezsensowna. Partyzanci dali następnym pokoleniom przykład poświęcenia i bohaterstwa. Ich walka i wspomnienie o niej, pomogły narodowi zachować godność i nie stracić wiary w przyszłość. Możemy odważnie stwierdzić, że powojenni bojownicy o wolność wnieśli znaczący wkład w odbudowanie niepodległego państwa litewskiego 11 marca 1990 roku.

Podczas drugiego etapu wojny partyzanckiej (maj 1946 - listopad 1948) zaczęto unikać otwartych bitew ze znacznie liczniejszymi jednostkami wojsk NKWD. Szwadrony partyzanckie rozproszyły się na mniejsze grupy. W miejscach umocnionych obozów - w lasach czy w zagrodach - urządzali dobrze zamaskowane bunkry. W tym czasie aktywnie tworzono wspólne dowództwo ruchu oporu, ustalono strukturę organizacyjną jednostek ruchu oporu, zaczęto szukać kontaktów z Zachodem. Metodami wojskowo-propagandowymi zakłócano tworzenie miejscowych instytucji administracyjnych i przeprowadzanie wyborów. Bojkotowano mobilizację do armii okupacyjnej. Walczono z kolaborantami. Przeszkadzano kolektywizacji rolnictwa. Przeciwstawiano się kolonizacji kraju. Walczono z zawłaszczaniem własności prywatnej oraz demoralizacji mieszkańców. Publikacje partyzanckie informowały mieszkańców o sytuacji międzynarodowej, podtrzymywały poczucie tożsamości narodowej i nadzieję, że cel walki będzie osiągnięty. W lasach pozostało tylko około 4,5 tys. partyzantów, jednak byli to ludzie absolutnie zdecydowani i zdeterminowani nie poddawać się.

listopad 1948 - maj 1953

Ostatni, trzeci etap wojny partyzanckiej (listopad 1948 - maj 1953). W tym, jakże ciężkim czasie, kiedy opór osłabł i tylko ok. 2,3 tys. partyzantów kontynuowało aktywną walkę. Podziemiu udało się zjednoczyć litewskie siły patriotyczne w jedną organizację i utworzyć wspólne militarne i polityczne dowództwo ruchu oporu. W tym czasie najwięcej uwagi poświęcano przygotowywaniu dokumentów Litewskiego Związku Walki Wyzwoleńczej, pracy propagandowej, drukowaniu materiałów, t.j. takiej działalności, której celem było rozwijanie narodowej i państwowej świadomości, podtrzymanie nadzieji, że prędzej czy później cel walki zostanie osiągnięty.

W tym trudnym okresie stawiania oporu gasła, choć zupełnie nigdy nie zgasła, nadzieja na otrzymanie pomocy z Zachodu. Partyzanci nie wiedzieli, że ich wojna już dawno została skazana na niepowodzenie, że zostali pozostawieni sami sobie: na konferencji w Jałcie sojusznicy zawarli ugodę, która dawała prawo Związkowi Radzieckiemu do rządzenia się na okupowanych terytoriach... "Niech będzie przeklęta amerykańska demokracja", - tak w sierpniu 1949 roku w przedśmiertnym liście napisał Pranas Muningis dowódca batalionu "Książę Žvelgaitis" (Kunigaikštis Žvelgaitis). Jednak w lasach pozostali pełni poświęcenia partyzanci - wierząc czy nie w obietnice demokratycznego Zachodu - nie zrezygnowali ze swoich ideałów. "Jeśli ktoś dzisiaj zaproponowałby mi wolność w Ameryce, nie wyjechałbym. Lepiej zginąć tutaj w honorowej walce, niż czekać z założonymi rękami na mannę z nieba. W końcu nasza krew nie pójdzie na marne. Będziemy mieć prawo, żeby spojrzeć wszystkim w oczy, bo my swojej ojczyzny nie porzuciliśmy", - tak w swoim dzienniku napisał jeden z idealistów Lionginas Baliukevičius "Dzuk" (Dzukas), dowódca okręgu "Dainava". A w 1949 roku, w trzecim wpisie podkreślone: "W tej walce widzę tylko jeden jedyny cel - wolność albo śmierć".

Choć bojownicy o wolność kierowali się bardzo szlachetnymi ideałami, to w ruchu partyzanckim nieuniknione było niczym nieusprawiedliwione okrucieństwo. Partyzanci, pomimo tego, że przyszło im walczyć ze znacznie liczniejszym i mocniejszym wrogiem, najbardziej radykalnymi środkami starali się powstrzymać zakorzenienie się ustroju sowieckiego. Z przybliżonych danych wynika, że z 13,5 tys. ludzi, którzy zginęli z rąk partyzantów ponad 1,5 tys., to żołnierze sowieccy i funkcjonariusze MVD-MGB, ok. 2 tys - 'stribai' (członkowie jednostek wojskowych utworzonych z miejscowych kolaborantów), prawie 2 tys. - sowieccy aktywiści partyjni, reszta - mieszkańcy cywilni. Do tej pory nie ma danych, ilu wśród nich było agentami MVD-MGB, których surowe decyzje, przynajmniej częściowo, można by było usprawiedliwić. Nie wiadomo również ilu ciwilów zabili agenci MGB, wykorzystując grupy prowokatorów działające pod przykrywką partyzantów.

W początkowym etapie wojny partyzanckiej, partyzantów wspierała absolutna większość mieszkańców. Rolnicy żywili ich i wyposażali. Dlatego władza okupacyjna przedsięwzięła drastyczne środki przeciwko nim. Wykorzystując wywózki, aresztowania i inne sposoby, udało jej się złamać socjalną bazę partyzantów. W latach 1944 - 1953 z Litwy zesłano na Sybir ok. 118 tys. mieszkańców, ok. 140 tys. wywieziono do obozów koncentracyjnych i więzień. Tych, co pozostali zapędzono do pracy na kolektywnych polach - w kołchozach lub przekształcono ich w robotników rolnych. Zastraszeni i podłamani mieszkańcy zaczęli tracić nadzieję, bali się aktywniej wspierać bojowników o wolność.
Jonas Ignatavicius-Svyturys

a