Adam Michnik

Fragment wywiadu ''Pożegnanie z bronią'' Adam Michnik , Czesław Kiszczak

Pyt...Dziś Pan to ( tragedię na Wybrzeżu w 1970 roku ) ocenia inaczej.
Michnik: Dziś próbuję zrozumieć motywy ludzi, którzy wtedy podejmowali decyzje. I, oprócz motywów niskich, takich jak obrona przywilejów nomenklatury, widzę też inne. Nie chcę, uchowaj Boże, bronić ludzi, którzy kazali strzelać do robotników. Ale we Francji nie ma człowieka władzy, który nie wydałby takiego rozkazu w momencie, gdy tłum pali merostwo w Paryżu. Wiem, że we Francji była demokracja, a w PRL dyktatura. Ale generałowie widzieli to inaczej. Dla nich - i nie tylko dla nich - PRL była normalnym państwem. Nie mogę tego ignorować.
Pyt. Pan to usprawiedliwia?
Michnik: Nie usprawiedliwiam. Nie aprobuję tego ani moralnie, ani politycznie. Ale próbuję zrozumieć.
Pyt. I rozumie Pan?
Michnik: Rozumiem. Może nie powinienem tego mówić. Ale zastanawiam się, jak ma reagować władza, kiedy - w najsłuszniejszym, najbardziej uzasadnionym proteście - ludzie podpalają budynki administracji publicznej.
Pyt. Są inne sposoby. Polewanie wodą...
Kiszczak: To w pewnym momencie przestaje być skuteczne. Bo podpalają nadal.
Pyt. Według Pana są takie momenty, gdy władza zmuszona jest strzelać do obywateli?
Michnik: Tak. Tak uważam.

 

 

 

 

 

 

a

 

Jako, że bez wątpienia odegrał ogromną rolę w obradach ''okrągłego stołu'' jesteśmy zobowiązani poznać życiorys i dokonania tego ''wybitnego opozycjonisty'' Przyjaciela ludzi honoru. Każdy z nas, czytając, jest w stanie sam wyrobić sobie opinię :

 

Powrót do strony o ''okrągłym stole''