Obława augustowska - lipiec 1945

Obława augustowska była największą zbrodnią dokonaną przez Sowietów na obywatelach polskich po zakończeniu II wojny światowej. Mimo to, ani podręczniki szkolne, ani encyklopedie w ogóle nie wspominają na ten temat. W lipcu 1945 r. oddziały Armii Czerwonej wspomagane przez UB i WP przeprowadziły szeroko zakrojoną akcję pacyfikacyjną obejmującą tereny Puszczy Augustowskiej i jej okolic. Oddziały radzieckie przetrząsały lasy i wsie, aresztując podejrzanych o kontakty z partyzantką niepodległościową. Zatrzymano niemal 2000 osób. Część z nich, po przesłuchaniach wróciła do domu. Około 600 osób zostało wywiezionych w nieznanym kierunku i wszelki ślad po nich zaginął. Dziś wiadomo już, że zostali zamordowani. Nie wiadomo jednak, gdzie spoczywają ich szczątki. Śledztwo w tej sprawie prowadzi IPN, utknęło ono jednak w martwym punkcie, ponieważ strona rosyjska nie chce udostępnić żadnych dokumentów związanych z obławą.

W 1987 roku powstał Obywatelski Komitet Poszukiwań Mieszkańców Suwalszczyzny. Jego członkowie podejrzewali, że ciała zamordowanych pochowane są w lesie koło Gib. Na przełomie lat 80. i 90. przeprowadzono dwie ekshumacje w tym miejscu, które jednak udowodniły, że są to groby żołnierzy niemieckich. Wówczas w Gibach staraniem Komitetu postawiono krzyż na symbolicznym grobie zaginionych. Na kamiennych tablicach wyryto 530 nazwisk partyzantów, które udało się zapamiętać. Na jednej z tablic widnieje napis: "Zginęli, bo byli Polakami".

Mimo licznych pytań kierowanych przez lata zarówno przez rodziny zaginionych, władze lokalne jak i posłów PRL, jeszcze w końcu lat 80. ówczesny rzecznik rządu Jerzy Urban twierdził podczas jednej z konferencji prasowych, że władze polskie nie posiadają żadnej informacji o tym, jakoby w lipcu 1945 r. zaginęła jakaś grupa obywateli. Prowadzone od początku lat 90. śledztwo prokuratury powszechnej, w 2001 r. zostało przekazane do Oddziałowej Komisji Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu. Jednak mimo podjętych działań, nadal nie ustalono ani losów ofiar, ani sprawców ich domniemanej śmierci, ani miejsca ich pochówku. Możliwości działań prokuratora na terenie kraju zostały już wyczerpane. Kilkakrotne prośby o pomoc prawną od strony rosyjskiej pozostają bez odpowiedzi.

Zobacz również :

  • Komorowski woli świętować w Rosji - czytaj...

< Powrót do strony głównej >

a